꧁꧂꧁꧂꧁꧂꧁꧂꧁꧂꧁꧂꧁꧂꧁꧂꧁꧂꧁꧂꧁꧂꧁꧂꧁꧂

Jury I edycji Ogólnopolskiego Konkursu Haiku „Santoshi” 2021 w składzie:

🌸 Lech Szeglowski

🌸 Azi Kuder

🌸 Lena Pelowska

postanowiło przyznać następujące nagrody i wyróżnienia:

꧁꧂꧁꧂꧁꧂꧁꧂꧁꧂꧁꧂꧁꧂꧁꧂꧁꧂꧁꧂꧁꧂꧁꧂꧁꧂

I miejsce: Grzegorz Malecha

pierwszy wiosenny wiatr

strach na wróble

w rozpiętym płaszczu

Komentarz Lecha Szeglowskiego:

Zwodniczo proste w swojej warstwie semantycznej haiku – dziewięć potocznych, zręcznie dobranych słów – które właściwie można byłoby pozostawić bez komentarza.

Jednakże zwycięskie haiku w swej pozornej prostocie urzeka na kilku poziomach. Przede wszystkim ukazuje kwintesencję wiosny, tej szczególnie wyczekiwanej pory roku, gdy po długich zimowych miesiącach spragnieni słońca i ożywczych porywów ciepłego wiatru ochoczo rozluźniamy naszą wierzchnią garderobę. Rozpięty płaszcz – czyż nie tak właśnie postępujemy wiosną? Poeta znakomicie uchwycił zatem samą istotę zmiany pory roku.

Na uwagę dodatkowo zasługuje przy tym subtelnie humorystyczne zilustrowanie manifestacji wiosny w obrazie spersonifikowanej postaci stracha na wróble.

Nie sposób nie pochylić się również nad fonicznym aspektem wiersza, gdzie kolejny, niepodważalny,  czysto brzmieniowy walor dostrzegamy w zastosowanej aliteracji „wi, wr/rw” oraz w pięciokrotnym powtórzeniu głosek „r” i „w” jak i czterokrotnym głoski „s/sz”.  Wiatr powołany jest tu do życia nie tylko w strukturze semantycznej, w treści i sensie słów, ale także w jego instrumentacji głoskowej. Wszystkie asocjacje dźwiękowe występujące w wierszu wyraźnie imitują „muzykę” wiatru, której przejawy dostrzegamy ponadto w rytmie wiersza.

Idąc dalej można by – niewątpliwie – pokusić się o wyłuskanie ze zwycięskiego haiku przeczuwanego potencjalnie głębszego sensu. I dlatego też decydujące znaczenie w jego interpretacji ma wprowadzenie do wiersza pozatekstowego kontekstu, którym jest pozaliteracka teraźniejszość – pandemiczna wiosna 2021 roku.

Dopiero ów układ odniesienia rozpoczyna tak naprawdę proces komunikacyjny haiku z czytelnikiem.

Wyraźna, antropomimetyczna  postać stracha na wróble potraktowana została jako symboliczny powrót do normalnego życia, dobrze znanego nam, akceptowalnego porządku świata. W akcie rozpiętego  płaszcza, żyjący bez zakazów,  a jednocześnie stojący wobec przymusowych, spotęgowanych ograniczeń uczłowieczony strach na wróble powtarzając mimetycznie swobodę wiatru (które to działanie symbolicznie zapewnia mu pełną autonomię) staje się  gestem nadziei.  Nam – ludziom zamkniętym w czterech ścianach domów, zmęczonym kwarantanną i wszelkimi ograniczeniami, ukrytym pod maskami – jawi się jako symbol odporności, jako emblemat swoistej synekdochy wolności. To niewymuszony gest interakcji pomiędzy naturą a człowiekiem.

II miejsce: Małgorzata Formanowska

wiatr wiosenny

płatki dzikich kwiatów

w końskiej grzywie

Komentarz Leny Pelowskiej:

To piękne i „dzikie” końskie haiku zawojowało nasze serca swoim potencjałem. Jest w nim wszystko czego potrzeba: kigo wiosenne – ‘wiatr wiosenny’, cięcie (kireji) – pomiędzy pierwszym i drugim wersem, jest też zestawienie obrazów. I to ostatnie, moim zdaniem, decyduje o urodzie nagrodzonego przez nas haiku.

Przyjrzyjmy się zatem obrazom. Już w pierwszym wersie mamy wiosenny wiatr, który może być zwykłą obserwacją ruchu świeżego powietrza, ale może być też symbolem młodości. Możliwości interpretacji wiosennego wiatru są niezwykle szerokie. Kolejnym elementem są płatki dzikich kwiatów, w domyśle płatki kwiatów z dzikich łąk, na których prawdopodobnie rosną wysokie trawy. Można się wśród nich poturlać, jak to zwykle czynią konie, albo schować przed światem i rozkoszować wiosennym słońcem oraz świergotem łąkowych ptaków. Jeśli trawy są wysokie, konia nie będzie nawet widać, a jeśli położy się w trawie, zostanie obsypany przez płatki kwiatów. Kolejnym elementem jest zwierzę, a właściwie jego grzywa. W tym miejscu haiku jest niedokończone, niedopowiedziane. Nie wprowadza bowiem ruchu, nic nie wiemy o tym czy koń, właściciel grzywy (grzywa sama w sobie charakteryzuje konia jako potencjalnie ognisty charakter) otóż czy koń leży spokojnie na łące wśród ziela, czy też biegnie razem z wiatrem, a może też, co osobiście wybieram, biegał szaleńczo tuż przed momentem lub turlał się, a teraz odpoczywa i zdradza go przyspieszony oddech, rozszerzone chrapy oraz płatki dzikich kwiatów.

Ciekawym zabiegiem w omawianym haiku jest przeniesienie „dzikości” z konia na płatki kwiatów. Chociaż dzikie kwiaty i dziki koń, to zupełnie inne obrazy, jeśli chodzi o dynamikę, jednak oba wyrażają swobodę natury i wnoszą pewien powiew wolności. Dzikie kwiaty to samosiejki, rosną gdzie chcą, jak chcą i często w miejscach, których nie ogląda ludzkie oko. Żyją dla siebie. Koń to również symbol swobody. Dzikość i natura są tutaj jednak pięknie stopniowane, mamy przecież nie tylko płatki, które leżą, ale też wiatr, który zapewne wieje, ale jako że jest wiosenny, kojarzy się nam z czymś świeżym, raczej delikatnym, wreszcie koń, w którym dopiero zaklęta jest dynamika i ekspresja.

Myślę, że każdy zobaczy w omawianym haiku inny obraz, co doskonale potwierdza fakt, że choć haiku jest utworem krótkim i minimalistycznym (tutaj 4/6/4) daje niesamowite możliwości interpretacyjne i stanowi jedynie zaczyn naszej refleksji.

Gratuluję drugiego miejsca!

III miejsce: Dorota Pyra

wsiąkają w papier

akwarelowe płatki

wiśnie na wietrze

Komentarz Azi Kuder:

Farby akwarelowe nie stwarzają zbyt wielu możliwości dokonywania poprawek oraz retuszu. Bywają kapryśne i zmienne, niczym wiosenna pogoda. Papier nagle się marszczy, wybrzusza, jakby buntował się przeciw nadmiarowi wilgoci, a rozcieńczone pigmenty beztrosko rozlewają się poza wyznaczone im ramy. Akwarele są delikatne, ich pastelowe barwy pasują do urody kwiatów i chociaż istnieje wiele technik malarskich mogę sobie wyobrazić jak doświadczony artysta formuje idealne płatki, nakładając pędzelkiem kolejne, cieniutkie warstwy farby.

Zauroczyła mnie w tym haiku ulotność chwili i wręcz namacalność upływu czasu, a samo wsiąkanie farby w papier przywołało skojarzenia z japońskim malarstwem tuszem sumi-e, w pewnych aspektach zbliżonym do technik akwareli. Mogło się zdarzyć też, że wiosenny wiatr przywiał płatki wiśni do pracowni malarza. I już nie wiemy czy to farba wsiąka w papier, czy prawdziwe płatki mieszają się z namalowanymi…

Nagrodzone haiku wyróżnia się subtelnością szkicu, zaś wyrazisty moment „aha!” czyni je utworem wartym uwagi.

꧁꧂꧁꧂꧁꧂꧁꧂꧁꧂꧁꧂꧁꧂꧁꧂꧁꧂꧁꧂꧁꧂꧁꧂꧁꧂

Wyróżnienia (równorzędne):

Ewa Moskalik

wiosenny podmuch

rozsypał się sznur gęsi

nad rozlewiskiem

Komentarz Leny Pelowskiej:

Piękne, klasyczne haiku (5/7/5), bez wysiłku prezentujące doskonałą formę, żadne słowo nie jest tu bowiem przypadkowe lub nadmiarowe, oraz wprowadzające delikatną metaforę, mistrzowsko oddającą opisywany obraz.

Tło haiku to rozlewisko wodne wiosenną porą. Spodziewamy się widoku wielu oczek wodnych, pomarszczonych lekko od podmuchów wiatru. Rozlewisko to najczęściej mokradła, stawy, a nie uporządkowane brzegi jeziora, tak więc spodziewamy się też trzcin oraz pochylających się nad wodą starych drzew. Przyroda ma słomiano rdzawe barwy, brakuje jeszcze ostrej zieleni. Mówi nam o tym wiatr wiosenny, który  jako kigo precyzuje chwilę, w jakiej stoimy nad rozlewiskiem. Słowo „podmuch” czyli prawie „oddech” jest delikatne i dlatego czujemy jego niezwykłość. Stoimy nad rozlewiskiem a wiatr dmucha na nas z czułością, tak jakby był istotą żywą. Ten sam wiatr dmucha też na sznur gęsi. „Rozsypał się sznur gęsi” to wers, który trafia od razu do naszej wyobraźni, ukazując rozsypane paciorki koralików. Każda gęś (w domyśle dzika gęś), znajduje sobie miejsce, w którym chce zasiąść na brzegu lub na tafli wody. Gęsi są tutaj wspólnotą, czujemy, że jesteśmy wraz z autorem, obserwatorami tego jak bije serce przyrody, ukrytej gdzieś wśród trzcin. Otóż jest czas, w którym gęsi znajdują sobie swoje miejsce na ziemi. Gdzie wobec tego jest nasze miejsce?

Niech to krótkie omówienie, zachęci nas do spędzenia kilku minut na kontemplacji przedstawionego obrazu. To z pewnością lepsze niż wszystko inne co mieliśmy w planach na owe pięć minut.

Gratuluję wyróżnienia i tak pięknego, klasycznego haiku.

Beata Czeszejko

wiosenny wiatr

nieśmiało muska struny

mała skrzypaczka

Komentarz Azi Kuder:

Wiosenny wiatr, posłaniec dni lekkich i przejrzystych, jak krople rosy zawieszone na trawach. Strażnik dobrego samopoczucia, przyjaciel świeżej ziemi, rozkopanych kretowisk i żab głośno skrzeczących w sadzawkach. Mała skrzypaczka, lekka jak on, zwinna jak on, czuła jak on, … To tu, to tam płynie dźwięk, wieje wiosenny wiatr. Na moment stają się jednym, kiedy wiatr muska struny… To tu, to tam, wieje, zawiewa, subtelnie szumi i razem płyną w dal z muzyką skrzypiec.

Możemy w wyobraźni, stać się uczestnikiem koncertu w ogrodzie, a może nawet świadkiem jednej z pierwszych intymnych prób zgłębienia tajników gry na skrzypcach? I, jak na dobre, klasyczne haiku przystało, pozostawia ono szerokie pole interpretacji, pozwalając czytelnikowi popuścić wodze fantazji.

Nauczyciel wiatr, pomaga dziewczynce odkryć w sobie czułość do instrumentu, ona zaś w naturalny sposób poddaje się czarowi ciepłych powiewów, tym samym tworząc przykład głębokiej korespondencji pomiędzy światem natury i człowiekiem.

Utwór urzeka subtelnym ujęciem tematu, ze szczególnym wyeksponowaniem zmysłu słuchu i dotyku. Lekkie, niczym muzyka skrzypiec niesiona wiosennym wiatrem, haiku, z pewnością zasługuje na bliższe poznanie oraz wyróżnienie w konkursie poetyckim.

꧁꧂꧁꧂꧁꧂꧁꧂꧁꧂꧁꧂꧁꧂꧁꧂꧁꧂꧁꧂꧁꧂꧁꧂꧁꧂

Haiku zauważone:

Mariola Grabowska

ten wiosenny wiatr

chłodna dłoń matki

na czole

Dostrzeżone przez Lenę

Sebastian Chrobak

rok po terapii

znów wiosną wiatr głaszcze

jej krótkie włosy

Dostrzeżone przez Lecha

Krzysztof Kokot

zefirek –
w beczce z deszczówką
niespokojny świat

Dostrzeżone przez Azi

🐦 Dziękujemy wszystkim poetom za tak żywe zainteresowanie i udział w konkursie! 🐦

Otrzymaliśmy łącznie 32 zgłoszenia. Co za tym idzie, jury dyskutowało na temat 64 haiku. Bardzo nas cieszy taka frekwencja już przy pierwszej edycji konkursu. Jeszcze raz serdecznie gratulujemy finalistom i życzymy powodzenia pozostałym uczestnikom w kolejnych edycjach OKH „Santoshi”.

Zachęcamy do obserwowania naszych social mediów! Już niebawem powrócimy do Was z kolejnymi propozycjami wyjątkowych inicjatyw, oscylujących wokół tematyki kultury japońskiej i poezji haiku.

Facebook: www.facebook.com/sztukowirowka

Instagram: www.instagram.com/sztukowirowka/

Zostańcie z nami!

Pozdrawiamy serdecznie

Zespół Sztukowirówki

Inicjator wydarzenia: Zuzanna Tomaszewska

Grafikę zaprojektowała: Natalia Żuk

Kompozycja i zdjęcia nagród: Ula Sikora

close

Cześć! 👋

Zapisz się, aby otrzymywać informacje o wydarzeniach, które organizujemy!

Obiecujemy: zero spamu! Przeczytaj naszą politykę prywatności, znajdziesz tam więcej informacji.

2 Comments

  1. prześliczny turkusowy wróbelek dla prześlicznego haiku Doroty Pyry; myślę, że nie boi się srtacha na wróble ze zgrabnego haiku; gratulacje

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *